Mydło Carex – najpopularniejsze mydło w Polsce, które znikło z pół już tydzień ponad temu

Zdjęcia mydła Carex, którego tytuł dotyczy nie będzie, bo nie udało mi się znaleźć ani jednego mydła Carex do kupienia w żadnym znanym mi sklepie lokalnym ani internetowym. Ale będzie inne zdjęcie:),

Fenomenem dla mnie jest wykupienie całych zapasów mydła Carex ze sklepów. Mydła antybakteryjnego przeciw wirusom 🙂 Same mydło jest fajnie pachnące, lubię takie zapachy akurat jeśli chodzi o mydełka, ale nie kupuję, bo realnie mydła w płynie to jakaś nie do końca moja bajka. Działa prawdopodobnie efekt reklamy i własnych skojarzeń.

„Mydło – zapewne antybakteryjne pomoże mi bardziej niż jakiekolwiek inne mydło, myślę sobie.”

Jak jest w praktyce to ja nie mam pojęcia. Jednakże ja używam innych mydeł. Orientalnych lub jakiś takich zwyczajnych w kostkach.

A najlepsze, że mydło Carex w kostkach też znikło. Praktycznie, jakby owinąć gówno w przeręblu w opakowanie Carex też by się sprzedało. Zapewne same opakowania mydła Carex mają taką samą wartość jak ich zawartość ;).

Ceny tego mydła na aukcjach interentowych windują do chorych pułapów niekiedy dziesięciokrotności wartości mydła w lokalnych sklepach lub drogeriach.

Nie wiem co komu poradzić, ale na pewno zalecałbym mniej paniki.

Nie wiem jak w innych miastach, jednakże taki sracz z tym mydłem Carex zaobserwowałem w Warszawie w centrum.

Moje podejście do szumu informacyjnego o koronawirusie

Szczerze mówiąc nie wiem co o tym wszystkim myśleć….

Nie mam telewizora. Radia słucham tylko czasem w samochodzie…, aby coś tam brzęczało…. Serwisy informacyjne omijam z daleka, po prostu mi szum informacyjny jest niepotrzebny. Nie wiadomo komu ufać. Które informacje są wiarygodne, a które to jedno wielkie gówno. Ilu jest realnie zarażonych koronawirusem? A może media podają nam bełkot, na pewno nam go podają, straszą nas, bo przecież plebsem przestraszonym najlepiej się steruje. Wystarczyło kilka wpisów na popularnych serwisach informacyjnych i mydło Carex antybakteryjne, które standardowo w sklepach nie cieszyło się dużym zainteresowaniem, kosztujące kilka złotych znika ze sklepów zarówno w płynie jak i w klasycznej kostce, ląduje na aukcjach w astronomicznych cenach sięgających krotność standardowej ceny dla przeciętnego zjadacza chleba.

Czytaj dalej Moje podejście do szumu informacyjnego o koronawirusie